22 308 55 88,
PL | EN

Czy umowa z OZZ-tem to najkorzystniejsze rozwiązanie dla twórcy

O rachunkach i muzyce

Wraz z wejściem w życie przepisów ustawy o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi  i prawami pokrewnymi, zagadnienia wysokości opłat przy korzystaniu z utworów lub przedmiotów praw pokrewnych zyskały na aktualności. Na taki stan rzeczy miały wpływ dwa zdarzenia: po pierwsze przypadek Michała Szpaka w kontekście utworów wykonywanych przez niego publicznie na koncertach, po wtóre zaś, wyrok Sądu Najwyższego z 24 lipca 2020 r. w sprawie I CSK 631/18.

Ze sporu przedstawionego na łamach prasy wynikało, że autorskie prawa majątkowe do utworów, które Michał Szpak wykonywał podczas swoich koncertów nie zostały powierzone w zbiorowy zarząd żadnej organizacji zbiorowego zarządzania. Zarząd nad nimi sprawuje spółka prawa handlowego, która udziela licencji na korzystanie z tych utworów podczas koncertów.      W opublikowanych materiałach przytoczono stawki opłat licencyjnych, które wynoszą 1500 zł plus VAT za koncert, na który sprzedano nie więcej niż 1500 biletów oraz 2400 zł plus VAT za koncert, na który sprzedano ponad 1500 biletów. Przeliczono więc, że w przypadku koncertu dla 1500 osób stawka w przeliczeniu na jednego widza wynosi 1 zł plus VAT. Wypada się więc zastanowić, czy to więcej niż kwoty wynagrodzeń oczekiwane przez organizacje zbiorowego zarządzania, czy może mniej. Który model licencjonowania, uwzględniający zbiorowe zarządzanie czy unikający go będzie w tej sytuacji korzystniejszy dla uprawnionych z autorskich praw majątkowych.

Ponieważ organizacją zbiorowego zarządzania zajmującą się zawieraniem umów o korzystanie z utworów na polu eksploatacji wykonanie w przypadku, gdyby nie wyłączono tego pola eksploatacji z zakresu zbiorowego zarządzania byłoby Stowarzyszenie Autorów ZAiKS należy podjąć próbę udzielenia odpowiedzi w oparciu o stosowane przez nie tabele wynagrodzeń. Jak wynika z niezatwierdzonej przez Komisję Prawa Autorskiego, udostępnionej na stronie ZAiKS-u tabeli wynagrodzeń autorskich za publiczne wykonanie utworów podczas występów estradowych, oczekuje ono zapłaty należności uzależnionej od wpływów z biletów wstępu oraz wynagrodzenia wykonawców, jednak nie niższej niż stawki minimalne określone w tej tabeli. Przykładowo w przypadku koncertu dla 500 widzów stawka opłaty za korzystanie z utworów wynosiłaby 825 zł plus VAT, w przypadku koncertu dla 1000 widzów 1650 zł plus VAT, zaś w przypadku koncertu dla 1500 widzów 2475 zł plus VAT.  Przeliczając to na jednego widza widać, że w przypadku umów zawieranych przez ZAiKS stawka w przeliczeniu na jednego widza będzie wynosiła 1,65 zł plus VAT.

Te wyliczenia nie powinny jednak prowadzić do wniosku, że przedstawione wyżej stawki wynagrodzeń za korzystanie               z utworów inkasowane przez ZAiKS są zawsze korzystniejsze dla uprawnionych, niż stawki uiszczane poza systemem zbiorowego zarządzania. Po pierwsze,  stawki zawarte w tabeli opublikowanej na stronie stowarzyszenia nie są stawkami zatwierdzonymi co oznacza, że zgodnie z przepisami ustawy mogą i powinny podlegać negocjacjom pomiędzy stronami.       Po drugie, istotne znaczenie mają także koszty związane z ich inkasowaniem oraz powierzeniem praw w zarząd organizacji zbiorowego zarządzania, efektywność działania podmiotu inkasującego, a także terminy wypłaty zainkasowanych kwot. Dlatego trudno jednoznacznie określić generalną zasadę, że zawsze inkasowanie wynagrodzenia za korzystanie  z utworów przez organizację zbiorowego zarządzania będzie korzystniejsze dla uprawnionego niż inkasowanie go przez inny podmiot. Warto w tym miejscu wspomnieć o przykładzie niezależnego podmiotu zarządzającego powołanego do życia w Hiszpanii https://www.unisonrights.es, który    z  powodzeniem konkuruje z tamtejszą organizacją zbiorowego zarządzania SGAE.

Kwestii wynagrodzeń dotyczy także wyrok Sądu Najwyższego z 24 lipca 2020 r. w sprawie I CSK 631/18. W motywach rozstrzygnięcia Sąd stwierdził, że stan w którym obowiązują zatwierdzone przez Komisję Prawa Autorskiego tabele wynagrodzeń jest niezwykle pożądany dla wszystkich zainteresowanych stron (użytkowników, uprawnionych i organizacji zbiorowego zarządzania, a także dla orzekających sądów). Pozwala bowiem przyjąć wynikające z tych tabel mierniki wysokości wynagrodzenia, a to dlatego, że zostały one zweryfikowane w postępowaniu zatwierdzeniowym przed Komisją Prawa Autorskiego. Natomiast w sytuacji, gdy nie istnieją zatwierdzone tabele wynagrodzeń orzekający sąd zawsze powinien wyważyć, czy wynagrodzenia dochodzone przez powoda, w tym przede wszystkim organizację zbiorowego zarządzania nie są arbitralne i niepowiązane ze stawkami, jakie obowiązywałyby gdyby były ustalane na wolnym rynku. Wnioski te zostały przy tym przedstawione w sytuacji, gdy wyrok sądu II instancji zasądził jedynie 93 tys. zł z ponad miliona, czego pierwotnie dochodziła organizacja zbiorowego zarządzania (https://sip.lex.pl/#/external-news/1795664043/sn-tantiemy-dla-tworcow-za-dolaczenie-filmow-do-pism-trudno-obliczyc). Sąd Najwyższy potwierdził zaś prawidłowość poczynionych przez ten sąd ustaleń.

Jak widać na powyższym przykładzie jedynie pobieżna ocena stawek stosowanych przez organizacje zbiorowego zarządzania, jeśli nie są to stawki zatwierdzone przez Komisję Prawa Autorskiego nie pozwoli z góry stwierdzić, że model zbiorowego zarządzania prawami jest dla uprawnionych zawsze korzystniejszy, niż inne modele udzielania licencji na korzystanie z twórczości. Może on być korzystniejszy, jednak pod wieloma warunkami, które w dodatku będą miały różną wagę, zależnie od pola eksploatacji, którego dotyczą. Niekiedy jednak, jak na przykład w przypadku pola eksploatacji powiązanego z przywołanym wyrokiem SN uprawniony nie ma wyboru i musi korzystać z pośrednictwa organizacji zbiorowego zarządzania.